Pora na warzywa

Był tydzień owocowy, pora na „warzywowy” jak to mówi Wiktorek 😉

Rozpoczęliśmy od oglądania, dotykania, ważenia wybranych warzyw. Wspólnie określaliśmy ich kolor, wielkość i kształt.

Na początku to ja nazwałam wszystkie warzywa, a następnie wypowiadając nazwę prosiłam, by Wiktorek wyszukał je wśród pozostałych. Na końcu zadanie najtrudniejsze – chłopiec sam próbował ponazywać warzywa. Kto kiedykolwiek przeprowadzał ćwiczenie tego typu z przedszkolakami wie, że wbrew pozorom nie jest ono takie proste, a nazwy niektórych warzyw są po prostu trudne do zapamiętania. Warto więc powtarzać je często w domu np. podczas przygotowywania kanapek czy obiadu 😉 Nie dość, że dziecko szybciej zapamięta wtedy nazwy, to dodatkowo dowie się co można z warzyw przygotować.

Kolejnym zadaniem, które postawiłam przed Wiktorkiem i które również do najłatwiejszych nie należało było podzielenie obrazków na dwie grupy: te przedstawiające owoce i te przedstawiające warzywa. Nie obyło się bez kilku pomyłek, ale ostatecznie wszystko zakończyło się sukcesem i uśmiechem 🙂

Wykonaliśmy także wydzierankę z papieru kolorowego.

SANY3693

SANY3701

Metoda stara jak świat, aczkolwiek wspominałam już chyba kiedyś o całej masie jej niewątpliwych zalet. Dzięki takiej pracy dziecko efektywnie ćwiczy małą motorykę, co przyniesie efekty podczas kolorowania czy pisania. Dodatkowo uczy się cierpliwości i dokładności.

Pierwsze prace tą metodą wyglądały tak, że to ja przygotowywałam papierki, a Wiktorek wyklejał. Obecnie sam przygotowuje już część papierków. Trzeba podkreślić. że „targanie” papieru na małe kawałeczki, choć dorosłym wydaje się banalne – dla dzieci jest niezwykle trudne. Wymaga więc naprawdę wielu ćwiczeń.

Wydzieranka jest metodą bardzo wymagającą dla kilkulatków. Tym samym zazwyczaj jest przez nie mało lubiana. Kiedyś żeby zachęcić przedszkolaki do wydzieranki powiedziałam bez zastanowienia: „ZOBACZCIE JAKA SUPER JEST TAKA WYDZIERANKA! NIE TRZEBA DŁUUUUUGO KOLOROWAĆ I MĘCZYĆ RĄCZEK, TYLKO WYSTARCZY PRZYKLEJAĆ PAPIERKI”… i ku mojemu zdziwieniu dzieci na głos zgodziły się z moim twierdzeniem. Od tej pory nie było już słychać narzekania. No bo przecież faktycznie…nie trzeba kolorować 😉 Na Wiktorka też podziałało.

Reklamy
Tagged with: ,
Napisane w Mała motoryka, Zajęcia plastyczne, Zajęcia przedszkolne, Zajęcia przyrodnicze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie
Kup i polecaj:
Przygody Fenka - nowego bohatera
z Bielska-Białej!
Seria Dobre zachowanie
Kalendarz
Październik 2014
Pon W Śr C Pt S N
« Wrz   List »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
%d blogerów lubi to: