Złote myśli przedszkolaków

10.03.2015 r.

Wybrałam się z Milenką (3 lata) na spacer w poszukiwaniu wiosny. Nagle w trawie zauważyłyśmy pająka, który szybko zaczął przed nami uciekać. Milenka była niepocieszona, więc wyjaśniłam Jej, że pająki są małe i BOJĄ SIĘ LUDZI, uciekają żeby nikt ich przypadkowo nie zdeptał. Dziewczynka spojrzała na mnie z nadzieją i zapytała: „A DZIEWCZYNEK TEŻ SIĘ BOJĄ?”…

20.01.2015 r.

Na naszym „spotkaniu absolwentów” mówiliśmy o kosmosie. Nagle Leonek ogłosił z dumą: „A ja pokonałem meteory pajęczyną!”…. Nasz bohater! ;D

26.11.2014 r.

Wiktor (4 lata) na pytanie „Jakie przetwory robimy z warzyw i owoców?” trafnie odpowiedział „ogórki kiszone”. Zapytałam więc „Co jeszcze?” i tutaj podła pełna przekonania odpowiedź: ZIEMNIAKI KISZONE… 😉

29.09.2014 r.

Wczoraj robiłam z Wiktorkiem (4 lata) szaszłyki z owoców. Dziś chłopiec zapytał mnie czy też porobimy TE DZIWOLĄGI 😉

8.07.2014 r.

Pytam Madzi (2 lata) co jadła na śniadanie. – Płatki – odpowiada dziewczynka. Ciągnę temat. – Jakie płatki? – pytam. I tu pada pierwsza jakże oczywista odpowiedź – DOBRE. No tak. Niedobrych by przecież nie jadała. Nie poddaje się i pytam czy płatki były czekoladowe. – Nie. PŁATKOWE – odpowiada Madzia tonem jakim wypowiada się największe oczywistości na świecie ;D

3.07.2014 r.

Pytam Madzi (2 latka) czy jest coś, co szczególnie chciałaby dziś robić. „KREDKOWAĆ” – odpowiada bardzo zadowolona z siebie. Tak więc kredkowałyśmy 😉

1.07.2014 r.

Kolorujemy. Kolorowanka przedstawia dużego baranka i dwa malutkie. Nagle Leoś (2 latka) kładzie buzie na kartce i coś szepcze. Nasłuchuję… i słyszę „cichutko cichutko”… – Leonku co robisz – pytam. „Przytulam baranki”… ;D

Czytamy wierszyki. „Kogut pieje KUKURYKU, kto tam jeszcze śpi w kurniku?”. Na co Leoś (2 latka) oświadcza „JA!”, po czym wstaje, wychodzi na brylaki i zaczyna piać jak kogut ;D

Pokazuje Antosiowi (3 lata) dwa klocki i mówię: „Spójrz, to jest ciemny niebieski, a to jasny niebieski”. Na co Antoś spojrzał na mnie wymownie i głosem znawcy: „Nie, to nie jest jasny niebieski. TO JEST BŁĘKIT”. Tak oto trzylatki zaginają dorosłych 🙂

27.05.2014 r.

Robimy z Wiktorkiem prezent na Dzień Mamy. Przyniosłam pistolet do kleju na gorąco – chłopiec widzi go pierwszy raz. Tłumaczę do czego służy i jak go wykorzystamy, na co Wiktorek bardzo poważnie: „U siebie w domku wynalazłaś tę MASZYNĘ?”   Tak, takie MASZYNY mam w domku 😉

23.05.2014 r.

Maksiu (4 lata) dziś mi oświadczył: KIEDYŚ BYŁEM MAŁYM DZIDZIUSIEM, A TERAZ JESTEM DUŻY BYK ;D

20.05.2014 r.

Lubię zwracać się do dzieci ich pełnymi imionami. Tak więc Madzie często nazywam MAGDALENĄ. Leonkowi (2 latka) bardzo się to spodobało i zaczął nazywać dziewczynkę MANDELĄ 😉 Ten sam Leonek zawsze bardzo mnie rozbawia, kiedy otwiera książeczkę i z zaangażowaniem zaczyna czytać „cyt, cyt, cyt…” – w zamyśle „czyt czyt czyt” – tylko, że CZ dwulatkom jeszcze nie wychodzi 😉

28.04.2014 r.

Zajęcia o szacunku do zwierząt. Pytam chłopców dlaczego nie można męczyć zwierzątek. Maksiu (4 lata) odpowiada: „Bo mama będzie krzyczeć”… 😉

25.04.2014 r.

Czytamy wiersz Jana Brzechwy „Leń”. Po przeczytaniu pytam chłopców, kto to taki ten tytułowy leń. Antoś odpowiada: „Leń to taki ktoś, kto je banany”…;D No. To teraz wszyscy mają już jasność w tej sprawie 😉

24.04.2014 r.

Przymierzałam się do tego, przymierzałam, aż w końcu powstała zakładka w której będę umieszczać słowne rewelacje, którymi niemal codziennie zasypują mnie dzieci. Niech inni też się uśmiechną 😉 Oprócz zabawnych wypowiedzi będą pojawiały się też śmieszne sytuacje, których również nie brakuje.

* Na początek kilka które najbardziej zapadły mi w pamięć z dotychczasowych zajęć:

* Zajęcia o owadach. Pokazuję Wiktorkowi (3 lata) zdjęcie zielonej gąsienicy. Gąsienica jest sporych rozmiarów, bo wydrukowana na połowie formatu A4. – Wiktorku co to jest ? – pytam. I tutaj pada rozkładająca mnie na łopatki odpowiedź (oczywiście z pełnym przekonaniem w głosie): – KROKODYL ! ;D

* Bawimy się w pociąg. Jeździmy po całej sali. Dzieci głośno krzyczą „ciuch ciuch”, „puf puf”. Zabawa przednia. Za Igorkiem  jedzie Milenka, która nagle odczepia się i zajmuje czymś innym. Igorek (2 lata) zareagował natychmiast głośnym (zbulwersowanym wręcz) okrzykiem „WAGOON WRACAAJ !” 🙂

* Zajęcia o częściach garderoby. Pokazuję Maksiowi i Antosiowi spodnie z pytaniem „co to takiego?”. Maksiu zupełnie poważnie: GALOTY…;D Zaczęłam się śmiać, więc i chłopcy długo się śmiali. Słowo GALOTY powtarzali do końca zajęć 😉

* O tym już chyba wspominałam, ale oczywiście ciągle rozbraja mnie Madzia (2 lata), która zwraca się do Leosia – LEŁONEK 😉

* Pierwsze zajęcia naszych trojaczków. Pytam Milenki i Ineski (2 lata) jak mają na imię. – ŻABKI – odpowiada z przekonaniem jedna z nich 🙂 Do tej pory często tak się do nich zwracam.

* Dzieci są niezastąpione w zadawaniu oryginalnych pytań. Maksiu (4 lata) podczas jednej z prac plastycznych zdenerwowany tym, że pokleił sobie rączki zapytał mnie: „DLACZEGO TEN KLEJ JEST KLEJĄCY?”… Moje tłumaczenia mówiące o tym, że inaczej nie mógłby przykleić nim bibuły, na niewiele się zdały i musiałam się doedukować co do składu kleju 😉

Strasznie żałuję, że nie zapisywałam tego od początku, bo teraz wiem, że było jeszcze całe mnóstwo, ale pamięć niestety szwankuje… Może rodzice pamiętają? Albo chcą się podzielić jakimiś domowymi rewelacjami ? Zapraszam 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie
Kup i polecaj:
Przygody Fenka - nowego bohatera
z Bielska-Białej!
Seria Dobre zachowanie
Kalendarz
Grudzień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Paźdź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
%d blogerów lubi to: